Facebook - wyciek danych
2018.04.08

Dane aż 87 milionów osób, pozyskanych z FB, zostały wykorzystane przez Cambridge Analytica. Wcześniej mówiło się o 50 milionach.

Liczbę oficjalnie potwierdził Mike Schroepfer, dyrektor ds. technologii. Jak się okazuje, Facebook nie jest tak niewinny, jak się wcześniej wydawało.

Grzech zaniechania

O skandalu związanym z działalnością brytyjskiej firmy Cambridge Analytica i jej wsparcia dla Trumpa w kampanii prezydenckiej, pisaliśmy ostatnio. CA wykorzystywała dane osób pozyskane z Facebooka, do profilowania potencjalnych zwolenników i przeciwników.

Wiedział, ale nie powiedział. Tak krótko można określić postawę szefów FB w sprawie możliwości pozyskiwania danych z portalu. Co najmniej od 2015 roku mieli odpowiednią wiedzę na ten temat i niewiele w tej sprawie zrobili. Dopiero marzec tego roku, kiedy New York Times opisał skandal, przyniósł zmianę narracji. Choć nie od razu.

Jeśli ktoś liczył, że sprawa przycichnie, to raczej się nie udało. Od 17 marca, kiedy aferę ujawniono, do dzisiaj jest to gorący temat w mediach.

Grzechy wizerunkowe

Problemem stał się również sposób komunikacji założyciela Facebooka, Marka Zuckerberga, z mediami i użytkownikami. Jego kilkudniowe milczenie zaowocowało dwoma hashtagami: #WheresZuck? i #DeleteFacebook. Ten drugi wzięło sobie do serca całkiem sporo osób, w tym celebrytów. A przypomnijmy, że niewinny wpis Kylie Jenner o zmianach w Snapchacie, spowodował stratę wartości firmy w wysokości 1,5 mld dolarów.

Zapowiedź przesłuchania Zuckerberga przed komisją kongresu, z pewnością nie poprawiła jego notowań. Mimo radości, jaką po tej informacji, wyraził sam zainteresowany.

Mądry Facebook po szkodzie?

W końcu szefowie FB zrozumieli, że więcej można stracić ignorując problem, więc należy się nim zająć. Zapowiedziano reformę polityki prywatności w imię większej przejrzystości. W komunikacie wydanym 4 kwietnia zapowiedziano szereg zmian.

Ważne jest pokazywanie ludziom czarno na białym, jak działają nasze produkty – jest to jeden ze sposobów, w jaki ludzie mogą podejmować świadome decyzje dotyczące swojej prywatności. Proponujemy więc aktualizacje naszych warunków świadczenia usług, które obejmują nasze zobowiązania wobec wszystkich użytkowników Facebooka. Wyjaśniamy usługi, które oferujemy, w języku, który jest łatwiejszy do odczytania. Aktualizujemy również nasze zasady dotyczące danych, aby lepiej określić, jakie dane zbieramy i jak je wykorzystujemy na Facebooku, Instagramie, w czacie i innych produktach.

 

W kolejnym komunikacie z tego dnia, FB informuje o zmianach w dostępie do danych, jakie wprowadza na portalu. Między innymi:

Nie będziemy już zezwalać aplikacjom na prośby o dostęp do danych osobowych, takich jak poglądy religijne lub polityczne, status i szczegóły dotyczące związków, niestandardowe listy przyjaciół, historia edukacji i pracy, aktywność fitness, aktywność czytania książek, słuchanie muzyki, czytanie wiadomości, wideo, aktywność zegarka i aktywność w grach.

Jak informuje NYT, Mark Zuckerberg zapowiedział, że FB jest gotowy zaimplementować niektóre narzędzia i prawa, jakie od maja będą wymagane w Europie, w związku z wprowadzeniem RODO. Czy to pierwszy przypadek, kiedy europejskie przepisy dotyczące prywatności, będą zastosowane globalnie przez amerykańską firmę?

 

 

 

Akademia Extel jest niekomercyjnym programem edukacyjnym kierowanym przede wszystkim do menadżerów i pracowników firm. O nowych artykułach informujemy poprzez newsletter. Napisz do nas