jaki-router-wybrac

Wybór właściwego routera, to kluczowy element przy planowaniu niezawodnej i bezproblemowej sieci internetowej w nowoczesnym biurze.

 

Dla kogo powstał ten artykuł i czego się z niego dowiecie?

Jeśli jesteś szefem w małej firmie, office menadżerem, początkującym adminem lub po prostu odpowiadasz za IT w firmie, ten artykuł bardzo Ci się przyda i pomoże zaoszczędzić sporo czasu, pieniędzy i nerwów, a ostatecznie usprawni działanie internetu w Twojej firmie.

 

Restartujesz router? Wyobraź sobie, że są takie, których nie trzeba restartować latami 🙂

Możesz wybrać dobre urządzenie i odpowiednio je skonfigurować, a potem cieszyć się bezproblemową siecią internetową w firmie. Ale to niestety nie jest takie proste.

 

Po co mi router?

Aby odpowiedzieć na to pytanie przypomnijmy, iż internet jest zbiorem wielu sieci, komunikujących się ze sobą odpowiednim językiem (protokołem), podzielonych na jeszcze mniejsze sieci, i jeszcze mniejsze, aż do najmniejszych, jak np Twoja sieć biurowa. Na brzegu każdej wspomnianej sieci znajduje się router, który wykonuje dwie ważne czynności:

  1. pozwala na komunikację w protokole internetowym pomiędzy urządzeniami biurowymi (komputerami, drukarkami, smartphone’ami, itd), czyli rządzi ruchem wewnątrz sieci,
  2. komunikuje urządzenia ze swojej sieci z innymi sieciami (serwerami, komunikatorami, itp)

Podsumowując krótko: router rządzi własną siecią i łączy ją z innymi sieciami.

Dla precyzji dodam, że nie mniej ważną czynnością routera jest odrzucanie ruchu, czyli odłączanie od wielu niechcianych połączeń w sieci, co wymaga energochłonnej analizy każdego pakietu danych, a wszystko po to, aby Twoja sieć biurowa pozostała bezpieczna.

 

Co router ma w środku?

Router to komputer. Tak, tak! Bebechy routera wyglądają jak wnętrze przeciętnego laptopa. Ma procesor (CPU), pamięć operacyjną (RAM), trochę miejsca na dane oraz system operacyjny. Domowy routerek, mały, prosty w obsłudze i tani, idealnie nadaje się do mikrosieci, złożonych z zaledwie kilku urządzeń, zresztą niezbyt intensywnie wykorzystywanych, a nawet jeśli, to chwilowe użycie 100 % zasobów routera (CPU, RAM) skutkuje jedynie kilkusekundowym podenerwowaniem domowników. Zdarzają się nawet urządzenia, których nie trzeba “restartować”;)

Nie zapominajmy, że większość domowych routerów, dla ułatwienia ma również wbudowane WiFi, zużywające pokaźną część, mocno już ograniczonych, zasobów procesora i pamięci operacyjnej. Wystarczające parametry dla domowego „serca sieci”, to procesor 400-600 MHz oraz 128 MB RAMu i proste WiFi o mocy odpowiedniej dla kilku urządzeń. Chociaż, z tą tezą nie zgodzi się na pewno żaden Heavy-User 😉

 

A co do firmy?

Pięciu niewymagających użytkowników domowych, wykorzysta te wspomniane 600 MHz PCU i 128 MB RAMu. A co, gdy użytkowników mamy 20? Należałoby pomnożyć CPU przez dwa i dołożyć dodatkowy rdzeń, a RAM rozszerzyć do pół giga. Zapomnieliśmy jednak, że w biurze korzystamy z komputerów niemal non-stop i to wszyscy naraz, co sprawia, iż czterordzeniowy procesor w routerze oraz 1 GB RAMu, okazują się niezbędnym minimum. Inaczej wygląda również operowanie takim urządzeniem, a mówiąc metaforycznie, sieć LAN w średnim biurze podobna jest do bardzo ruchliwego skrzyżowania w centrum wielkiego miasta, w godzinach szczytu. Takie skrzyżowanie musi być bardzo dobrze przemyślane i posługiwać się usprawniającymi regułami, aby uniknąć paraliżującego korka.

 

A co z WiFi?

Domowe routerki najczęściej posiadają już proste radio WiFi, idealne pod niewielkie potrzeby kilkuosobowej rodziny, i nikomu nie przeszkadza, że w sypialni jest tylko jedna kreska. Inaczej sprawa ma się w firmie, gdzie każdy kąt wymaga silnego sygnału, a koniecznym staje się zainstalowanie osobnego punktu dostępowego WiFi, i to w każdym pomieszczeniu oddzielonym od innych grubą ścianą. Nie bez znaczenia pozostaje również „pojemność” punktu dostępowego WiFi, liczona w dziesiątkach urządzeń, gdyż domowe routerki sprawnie poradzą sobie co najwyżej z kilkunastoma.

 

7 najczęstszych błędów (nie)sieciowców

  1. zakup urządzeń z portami Fast Ethernet, podczas gdy popularne Gigabit Ethernet są dziesięciokrotnie wydajniejsze,
  2. zakup, błyszczącego kolorem “piano black”, urządzenia z reklamy znanej firmy w modelu all-in-one, czyli “mam wszystko, ale działa tylko jedno”,
  3. domowej klasy WiFi w biurze z wieloma urządzeniami, tymczasem już od dziesięciu pojawia się paraliż radia,
  4. dokładanie kolejnych punktów WiFi, bo “słabo działa internet”, powodujące pogorszenie sytuacji poprzez wzajemne zakłócenia w paśmie radiowym,
  5. wielokrotny NAT, a inaczej oparcie jednej sieci na wielu routerach, to stosowanie routera w roli przełącznika, co dodatkowo obciąża sieć,
  6. instalacja WiFi na ślepo, czyli bez analizy warunków radiowych; pasmo radiowe jest otwarte dla wszystkich i trzeba starannie dobrać ustawienia, unikając zakłóceń, aby sieć WiFi działała z pełną wydajnością,
  7. ignorowanie konieczności stałego monitorowania i konserwowania sieci przez profesjonalnego administratora; a w tym przypadku zupełnie wystarczający jest zdalny freelancer lub wyspecjalizowana firma, w cenie ułamka wynagrodzenia jednego pracownika.

 

Jaki model sprzętowy przyjąć?

Od lat i na co dzień spotykamy się z problemami w sieciach LAN naszych klientów, co sprawiło, iż już chwilę temu zdecydowaliśmy się zaprojektować wystandaryzowany, ekonomiczny, stabilny i wydajny model sieci lokalnej, dla średniej wielkości firmy, za który moglibyśmy wziąć odpowiedzialność. I udało nam się! A firmy, będące po wdrożeniu naszej metody oceniają ją, wskazując znaczną poprawę.

Jako routera dla średniej firmy (do 100 komputerów) używamy urządzenia popularnej marki Mikrotik, model RB3011, o wystarczających zasobach przy zachowaniu odpowiedniej konfiguracji, a cenie poniżej 1000 zł. Jeśli sieć biurowa opiera się jedynie na kilku punktach dostępowych WiFi, to możemy uniknąć instalowania przełącznika, ale gdyby ten okazał się konieczny, w tym przypadku zaproponujemy wieloportowe, inteligentne urządzenie D-link z seri DGS-1210, w cenie zbliżonej do wspomnianego wcześniej Mikrotika. Ostatnim elementem będą punkty WiFi, i tu świetną ofertę ma amerykańska firma Ubiquity ze swoimi urządzeniami Unifi UAP-AC po kilkaset złotych. Narzędziem do konfiguracji sieci WiFi, będzie kontroler Unifi Cloud-Key, i nie warto zastępować go kontrolerem software’owym.

 

Dlaczego nie powinniście stosować urządzeń all-in-one?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta: nie znamy urządzenia typu combo, które działałoby bez zarzutu i odpowiadało na potrzeby małej firmy. W ciągu kilkunastu lat naszych doświadczeń, trafiliśmy nieraz na urządzenie, które dobrze spełniało zadania routera, ale wbudowane WiFi okazywało się niewystarczające dla 20+ liczby urządzeń w sieci. Z kolei znamy też sprzęty, które świetnie radzą sobie właśnie z WiFi, ale po włączeniu routingu zasoby dzielą się na czynności i urządzenie po prostu nie wyrabia się. Nie zapominajcie także, iż częścią Waszej sieci są same komputery, i nierzadko to one właśnie są przyczyną “powolnego internetu”.

Nie dla dużych firm

Jak zapewne zauważyłeś, jedna sieć poskładana jest z trzech wyspecjalizowanych urządzeń różnych marek, co ogranicza integrację, więc sieć łatwo konserwować do wielkości około 200 komputerów. Powyżej tej liczby konieczne mogą się okazać urządzenia o większej wydajności i niezawodności, ze zintegrowanym zarządzaniem, co wielokrotnie zwiększy koszt zakupu i utrzymania. Z kolei w mikrobiurze model ten jest nadmiarowy, ale ucieszą się Ci, którzy lubią, gdy rzeczy działają bez zarzutu.

 

Chętnie pomożemy

Jeśli macie pytania dotyczące sprzętu sieciowego w firmie, chętnie podpowiemy co i jak, a jeśli zależy Wam na outsourcingu niezawodnej sieci lokalnej wraz z profesjonalnym zarządzaniem, za bardzo rozsądne kwoty, to Extel Networking posiada ciekawą propozycję ROUTER&ADMIN oraz rozszerzenie WiFi@ADMIN.

 

 

Akademia Internetu EXTEL BIZNES+ jest niekomercyjnym programem edukacyjnym kierowanym przede wszystkim do kadry IT oraz zajmującej się zamówieniami usług dla biur. O nowych artykułach informujemy poprzez newsletter. Napisz do nas