Backup danych jest dla tchórzy?

Podobno każdy rozgarnięty administrator sieci o tym wie, niby wszyscy powinni o tym pamiętać, jednak praktyka czasem lubi posprzeczać się z teorią.

 

O czym mowa?

Oczywiście o cyklicznym backup’owaniu danych. Uzależnienie poprawnego działania firmy od plików, które nie mają swojej kopii, nawet przy dzisiejszych technologiach, często sprawiających wrażenie “niezawodnych”, jest niesamowicie ryzykowne. Powszechne doświadczenie uczy, że jeśli sprzęt komputerowy może się zepsuć, to po jakimś czasie najprawdopodobniej się zepsuje. Nie jest to wcale sceptycyzm – po prostu jeszcze nie doczekaliśmy się perpetuum mobile.

 

Wobec tego warto się przygotować. Jeśli chcemy, by nasze pracowicie gromadzone na przeróżnych pamięciach dane były dostępne w każdej chwili – czyli niezależnie od wszelkiego rodzaju awarii – dobrze będzie postarać się o kilka ich kopii, najlepiej w różnych, oddzielnych miejscach. Trudniej np. o brak prądu w kilku serwerowniach jednocześnie, uszkodzenie naraz kilku komputerów, lub zgubienie paru pendrive’ów w tym samym przedziale czasu. Takie zabezpieczenie znacząco zmniejsza ryzyko, że nasza praca zostanie całkowicie udaremniona przez to, że firmowy laptop akurat odmówił posłuszeństwa.

Czy to tchórzostwo? Raczej rezygnacja z brawury, zdroworozsądkowe zapięcie pasów, przed czekającą nas długą i chwilami szybką podróżą.

 

 

 

Akademia Internetu EXTEL BIZNES+ jest niekomercyjnym programem edukacyjnym kierowanym przede wszystkim do kadry IT oraz zajmującej się zamówieniami usług dla biur. O nowych artykułach informujemy poprzez newsletter. Napisz do nas